WIZYTA NA WĘGRZECH

  • Wysłane przez webmaster w wt., 21/03/2017 - 10:40

Nasze spotkanie z uczestnikami projektu Erasmus + rozpoczęło się dzień po przyjeździe na węgierską ziemię od samego rana. W dniu 13.02. o 8:30 osoby biorące udział w programie Erasmus + zebrały się w największej sali szkolnej w miasteczku Kecskemet. Wszyscy usiedli w kole i przedstawili się, podając swoje imię oraz wskazując na swój nastrój.

Uczniowie szkoły węgierskiej oprowadzili nas po szkole, pokazali nam bibliotekę, jadalnię, salę sportową i salę filmową. Potem mogliśmy uczestniczyć w lekcji, była to lekcja języka hiszpańskiego, podczas pierwszego spotkania dużo rozmawialiśmy o naszej szkole, rodzinie i mieście.  Po przerwie zajrzeliśmy do radiowęzła, pomieszczenie, w którym się znajduje jest bardzo duże i  profesjonalnie wyposażone. W następnej kolejności  wszystkie grupy dokonały   prezentacji przygotowanych projektów na temat uzależnień wśród młodzieży. Po obejrzeniu prezentacji wybraliśmy się na miasto Kecskemét. Spacerując po rynku i zwiedzając go, w następnej kolejności mieliśmy na zadanie odpowiedzieć na kilka pytań związanych z miastem, które zadawali dziennikarze z lokalnej telewizji.

W drugi dzień naszego pobytu zebraliśmy się około godziny 8 przed Centrum Młodzieżowym. Dzień ten poświęcony był przede wszystkim zajęciom integrującym wszystkich uczestników projektu.

Animatorzy przygotowali nam dużo ciekawych gier oraz zajęć, takich jak: określenie siebie jakąś cechą zaczynającą się na tę samą literę, na którą zaczynało się nasze imię, dopasowanie czynności jaką lubimy wykonywać do danego wyrazu; do danego pytania (było ich około 15), kolejne zadanie polegało na  znalezieniu osoby, która  wpisywała się w podane pytanie lub określoną czynność, ten kto pierwszy zebrał wszystkie podpisy pod każdym pytaniem musiał krzyknąć" BINGO";  następna zabawa polegała na łączeniu kolorów wypowiedzianych przez prowadzącego z podaną częścią ciała,  kiedy animator powiedział jakiś kolor i część ciała, np. czerwony oraz łokieć, trzeba było dotknąć łokciem ubranie osoby o tym kolorze.

Tworzenie fal za pomocą chusty animacyjnej, to kolejna zaprezentowana nam zabawa, dodatkową trudność sprawiły nam kulki, które należało przemieścić na tej chuście, wymagało to do nas precyzji oraz przede wszystkim współpracy biorących udział w tej zabawie.

Po przerwie na lunch udaliśmy się do teatru, który znajdował się w tym samym budynku. Dowiedzieliśmy się, że na deskach teatru wystawiane są europejskie sztuki, bardzo rzadko amerykańskie.

Po wizycie w teatrze nastąpiła dalsza część naszych zajęć, dostaliśmy karteczki z opisem osoby (np. masz dom, dziecko oraz rodziców na utrzymaniu), w którą musieliśmy się wcielić i pomyśleć co robi w życiu, jak do tego doszło itd. Następnie po chwili zastanowienia prowadzący zadawali nam pytania, np.: „Czy kiedykolwiek byłeś w poważnej sytuacji finansowej”, „Czy masz przyjaciół, na których możesz polegać”. W momencie kiedy dana sytuacja pasowała do roli, którą otrzymaliśmy w opisie na kartce,  musieliśmy zrobić krok do przodu. Okazało się, że każdą rolę miały dwie osoby, więc można było porównać różnicę kroków do innego ucznia i zobaczyć jak bardzo różni się myślenie innych w tych samych okolicznościach.

Naszym przedostatnim zadaniem było dobranie się w grupy, w których nie mogły się znajdować osoby z tego samego kraju. Każda osoba z danej grupy musiała napisać na dużej kartce chociaż jeden wyraz, który kojarzył nam się z daną sytuacją np. „Jesteś bliską osobą dla uzależnionego, jak się poczujesz, kiedy dowiesz się o tej sytuacji”.

Na koniec zaprezentowano zabawę, która miała nam uświadomić, że walka z kimś silniejszym nie ma sensu i powinniśmy konkurować z osobami nam równymi. Zajęcia w centrum młodzieżowym zakończyły się po godzinie 16.

15.02. Dzisiejszy dzień był bardzo mroźny. Rano udaliśmy się przed szkołę i pojechaliśmy do węgierskiego miasta Szegeden. Podróż trwała ok 45 minut. Pierwszym przystankiem była farma oddalona o 40 kilometrów od miejsca docelowego. Gdy dotarliśmy na miejsce,  najpierw udaliśmy się na herbatę. Następnie mieliśmy okazję przejechać się konną bryczką po terenie farmy. Jechaliśmy wraz z uczennicami z Portugalii. Zabawa okazała się przednia, nastrój przypominający nieco atmosferę z "Wesela" Wyspiańskiego, przywołał na myśl nasz ukochany pejzaż podkrakowskiej wsi. Kolejnym przystankiem było radio w Szegeden, w którym mogliśmy dowiedzieć się jak nagrywane są  audycje radiowe oraz poznać pracę reportera radiowego. Potem pojechaliśmy nad Dunaj. Tam węgierska nauczycielka opowiedziała nam w skrócie historię tego miasta. Następnie zobaczyliśmy piękny  kościół wykonany w stylu gotyckim, po jego zwiedzeniu udaliśmy się do Biblioteki Uniwersyteckiej, która posiadała 1 500 000 książek! Bardzo zmęczeni zwiedzaniem pojechaliśmy do Kecskemet.

Czwartego dnia naszego pobytu na Węgrzech dzień zaczęliśmy od warsztatów dziennikarskich polegających na ułożeniu pytań i odpowiedzi dotyczących naszej eskapady, materiał miał posłużyć do audycji nagranej w szkolnym radiowęźle. Pomagali nam uczniowie szkoły w Kescemet. Następnie braliśmy udział w  koncercie typowego

węgierskiego zespołu regionalnego. Po jego zakończeniu  wróciliśmy na warsztaty, mieliśmy za zadanie dokończyć nasze reportaże. Po skończonej pracy udaliśmy się do szkolnego radiowęzła i nagrywaliśmy przygotowane audycje. Potem do szkoły przyszły osoby z telewizji i nagrywały ''wywiady'' z uczestnikami projektu. Po przerwie na lunch, która nie trwała długo, ponieważ zaplanowana była jeszcze wycieczka do muzeum i telewizji. Udaliśmy się zatem do Muzeum Instrumentów ''Laszkowski''. Ciekawym doświadczeniem była gra na oryginalnych, niecodziennych instrumentach muzycznych. Prowadzący również grał na dziwnych, starych, nieznanych nam instrumentach, gra na pile, rogu dostarczyła nam wielu atrakcji. Po skończonej wizycie poszliśmy do telewizji. Następnie wraz z gospodarzami udaliśmy się do swych domów.

Kolejny dzień naszej wycieczki, to dzień pożegnań z naszymi poznanymi kolegami i gospodarzami oraz odjazdu z tego gościnnego, ciepłego i serdecznego miasta jakim okazało się miasteczko Kecskemet. Jeszcze długo rozmyślaliśmy o tym, co nas spotkało podczas tej wyprawy. Na długo zapadnie nam ona w pamięci. Nowo zawarte przyjaźnie i znajomości zaowocują z pewnością wieloma rozmowami, listami i mamy nadzieję ... kolejnymi spotkaniami.

Zapraszamy do Galerii zdjęć